25 lutego 2013

GLOSSYBOX.PL - LUTY 2013.


Luty to wyjątkowy czas dla GLOSSYBOX, bo właśnie w tym miesiącu obchodzi swoje pierwsze urodziny. Przyznam szczerze, że z niecierpliwością wyczekiwałam na urodzinowe pudełko i byłam bardzo ciekawa jego zawartości. Tym bardziej, że w styczniu GLOSSYBOX bardzo się postarał i produkty w 100% mnie satysfakcjonowały. A jak było teraz? Jak zawsze, w pudełku znalazło się trochę kolorówki i kosmetyków do pielęgnacji. Bardzo ucieszyłam się z cieni (w moich ulubionych kolorach), jednak zawarta w nich ilość świecącego brokatu całkowicie dyskwalifikuje je na co dzień. Mimo wszystko, myślę że na stałe zagoszczą w mojej kosmetyczce. Poza tym, w pudełku znalazło się miejsce na szampon i odżywkę Arboria, krem nawilżający i lakier do paznokcji. 


MODEL CO Paleta cieni DUO Bronzed Goddess. Peleta dwóch cieni, zawierająca uzupełniające się odcienie, które świetnie prezentują się zarówno osobno, jak i wpołączeniu. Kolory są idealne, a cienie bardzo dobrze napigmentowane. Jednak konsystencja (szczególnie beżowego) jest dziwnie gumowa, co bardzo utrudnia jego rozprowadzanie. Osobiście wolałabym też gdyby cienie były matowe, bo z taką ilością brokatu nadają się jedynie na wieczór - a szkoda! Pełny produkt: 80zł/2x2.35g


SCOTTISH FINE SOAP Szapon i odżywka do włosów ARBORIA. Delikatny szampon i odżywka do włosów o zapachu cytrusów, gruszek i brzoskwini z nutami przypraw. Produkty są naprawdę delikatne (szampon niestety nie poradził sobie ze zmyciem oliwki z włósów), ale bronią się ładnym zapachem! Włosy po umyciu są miłe w dotyku i bardzo dobrze się układają. Pełny produkt (szampon i odżywka): 11.90zł/40ml 


L'OREAL PARIS Color Riche Vernis. Intensywny kolor i blasklakieru zapewniają krystaliczne żywice akrylowe zawarte w jego formule. Polimery zwiększają trwałość, a kształt pędzelka gwarantuje kontrolę nad rozprowadzaniem lakieru. Kolor, to już kwestia gustu. Ja uwielbiam czerwone paznokcie, więc z przyjemnością wypróbuję lakier. Pełny produkt: 20zł/5m

TOŁPA Lekki nawilżający kremo dprężający. Uzupełnia poziom nawilżenia i działa odprężająco, intensywnie uelastycznia skórę. Łagodzi podrażnienia, relaksuje skórę i eleminuje oznaki stresu. Wspomaga regenerację mikrouszkodzeń i zabezpiecza przed negatywnym wpływem środowiska i wolnych rodników.  Używam tylko na noc, bo mimo że krem ma lekką konsystencję, to dość długo się wchłania i pozostawia trochę lepki film na twarzy. Jednak na noc idealnie się sprawdza, bo buzia rano jest mięciutka! Pełny produkt: 36.99zł/40ml

10 komentarzy :

  1. współpracujesz z glossyboxem? czy sama kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja niestety nie byłam zadowolona z lutowego glossyboxa :( Lakier z pierre rene kompletnie sie u mnie nie sprawdził, cienie które niby są pełnowymiarowe, bardzo drogie, niedużo tańsze niż MACowskiesą fatalnej jakości w porównaniu do MAC. Szampon z odżywką przeciętne. Natomiast krem z tołpy bardzo polubiłam i na pewno się jeszcze na niego skuszę. A i foremki papierowe na babeczki się przydały :))


    Pozdrawiam,
    MM.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie wydają się przepiękne. ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. już dawno się to pojawiło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Same perełki <3 :)).

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  6. Akcja Uśmiechnij się! Czyli zachęcamy do uśmiechu całą blogosferę! Dołączysz? ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2013/02/akcja-usmiechnij-sie-czyli-zachecamy-do.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam czarny lakier Pierre Rene. Generalnie mój pierwszy box ale jestem zadowolona. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś tak zabieram się do kupna glossyboxu i nie mogę się zabrać... chociaż fajnie byłoby dostać pocztą taki "prezent"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!