07 stycznia 2012

NOWOŚCI KOSMETYCZNE #1

Jakiś czas temu zrobiłam w swojej kosmetyczce małą rewolucję. Wierna do tej pory kosmetykom Vichy, brązującym kuleczkom z Avon'u - postanowiłam poszukać czegoś nowego. Na pierwszy ogień poszła zmiana podkładu. Do tej pory używałam Vichy Normaderm Teint, z którego co prawda byłam bardzo zadowolona, jednak zauważyłam że moja skóra po kilku godzinach robiła się lekko szarawa, co w moim przypadku jest niewskazane, ze względu na ziemisty odcień cery. Oczywiście Vichy posiada w swojej ofercie fluid rozświetlający, jednak miałam okazję już kiedyś go używać i tym razem wolałam wybrać coś innego. Oprócz podkładu, pojawiły się też m.in nowy róż, korektor, puder, ale o tym poniżej.


BOURJOIS 10 HOURS SLEEP EFFECT - fluid walczący z oznakami zmęczenia cery.
Fluid pozwalający uzyskać efekt wypoczętej cery, jak po 10-cio godzinnym śnie. Udoskonala cerę, maskując przy tym oznaki zmęczenia: cienie pod oczami, przebarwienia i poszarzałą skórę. Fluid został wzbogacony o witaminy E, F, B5 i minerały. Idealny dla cery suchej i mieszanej. Występuje w 5 kolorach i nie zawiera tłuszczu. Mój odcień to: 72. Cena 53zł/30ml 

Plusy:
- coś dla fanek lekkiego krycia, nie tworzy efektu maski, nie zapycha porów, ma lekką konsystencję i cudowny zapach, ładnie stapia się ze skórą i pięknie ją rozświetla, przez co skóra jest delikatna i miękka w dotyku, nie podkreśla suchych skórek, łatwy w aplikacji.

Minusy: 
- bardzo słaby poziom krycia, więc osoby z różnymi niedoskonałościami mogłyby być niezadowolone, po kilku godzinach niestety buzia w strefie "T" zaczyna się błyszczeć i puder jest niezbędny.

BOURJOIS FLOWER PERFECTION - podkład do twarzy. 
Lekka formuła, przedłużająca młodość skóry, wyrównuje koloryt skóry i tuszuje niedoskonałości. Jedwabista konsystencja nadaje skórze miękkość. A ponieważ piękna cera wymaga ochrony, dodano SPF 15, aby chronić młodość komórek. Efekt gładkiej i pięknej skóry przez 16 godzin! Wzbogacony wyciągiem z dzikiej azalii, który odporny jest na najbardziej ekstremalny klimat i ceniony za właściwości regeneracyjne. Posiada 6 odcienie do wyboru. Mój kolor: 52 Vanille. Cena 56zł/30ml

Plusy:
- pięknu zapach, szklany flakon, nie zapycha, wyrównuje koloryt, nie tworzy efektu maski, dobrze matuje, wydajny, pokrywa przebarwienia, trwały, przyjemna, kremowa konsystencja, łatwy w aplikacji. 

Minusy:
- miałam problem z dobraniem odpowiedniego koloru, choć świetnie matuje, to kolory są nieco ziemiste i puder rozświetlający (w moim wypadku) jest niezbędny, zbyt duża ilość sprawia, że skóra staje się lepka, podkreśla suche skórki. 

Podsumowanie: 
Podkłady używam naprzemiennie, w zależności od stanu mojej skóry i potrzeby krycia. Zimą, zdecydowanie lepiej sprawdza się BOURJOIS FLOWER PERFECTION - jest gęstszy, lepiej kryje i znacznie dłużej utrzymuje się na skórze. BOURJOIS 10 HOURS SLEEP EFFECT uwielbiam za cudowny zapach, przyjemną aplikację i fantastycznie rozświetloną cerę. 



MANHATTAN SOFT COMPACT POWDER - puder prasowany.
Delikatna struktura pudru ułatwia jego równomierne rozprowadzenie. Nadaje cerze świeży, jedwabisto-matowy wygląd. Witamina E pielęgnuje i chroni przed utratą wilgoci. Dostępny w 8 odcieniach. Mój odcień: 8 Vanille. Cena 18zł/9g.

Plusy:
- duża gama kolorów, delikatny, przyjemny zapach, nie ciemnieje, nie robi plam, matuje, ładnie stapia się ze skórą, nie obsypuje się, idealny dla skóry mieszanej i tłustej.

Minusy:
- zbyt duża ilość może tworzyć efekt maski, tandetne, plastikowe pakowanie, brak lusterka.

Podsumowanie:
Za taką cenę nie spodziewałam się zbytniej rewelacji. Choć na chwilę obecną jestem pozytywnie zaskoczona.   Kupiłam go pod wpływem chwili, z braku innego pod ręką. Tak czy inaczej, w najbliższym czasie poszukam czegoś lepszego i w solidniejszym opakowaniu z lusterkiem (do torebki). Na co dzień jak najbardziej polecam.


INGLOT AMC - korektor w kremie
Korektor w kremie o kremowo-żelowej konsystencji w słoiczku. Idealnie kryje zasinienia, przebarwienia i zmiany skórne. Cena 24zł/5.5g

Plusy: 
- wydajny, dość dobrze kryje, nie ciemnieje, bezzapachowy, estetyczne opakowanie.

Minusy:
- lepka konsystencja, nieco tłusty, mam wrażenie że zapycha, przez co skóra nie oddycha, ciężki do rozprowadzenia pędzelkiem, niezbyt dobrze reaguje z  BOURJOIS FLOWER PERFECTION.

Podsumowanie:
Z niecierpliwością czekam, aż mi się skończy. Kupiłam go, zachęcona przez ekspedientkę w Inglocie, ze zniżką w komplecie z sypkim pudrem. Ani puder, ani korektor nie spełniły moich oczekiwań. Jak dla mnie zapychacze i nie polecam!


BOURJOIS PASTEL JOUES - róż w kamieniu.
Małe, okrągłe opakowanie zawiera pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować:
- na policzki, jako róż (na sucho)
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro)
- na usta, jako pomadkę (na mokro)
Aplikowany na sucho daje delikatny makijaż, natomiast na mokro daje wyraźny, lśniący i ultra-trwały. Dostępny w 3 rodzajach kolorów: matowy, satynowy, świetlisty i w szerokiej gamie kolorystycznej. Cena 52zł/2.5g.

Plusy:
- cudowny zapach, trwały, bardzo wydajny, estetyczne opakowanie z pędzelkiem i lusterkiem, naturalne rumieńce, duża gama kolorystyczna.

Minusy: 
- jest strasznie twardy, więc aplikacja nie jest zbyt prosta (ja go trochę ścieram twardym pędzelkiem do brwi), pędzelek dołączony do opakowania jest bezużyteczny i nie nadaje się do aplikacji.

Podsumowanie:
Na jego korzyść przemawia cudowny, różany zapach! Jest wydajny jak mało który róż. Opakowanie, mimo że malutkie, to urocze i bardzo wytrzymałe. W przyszłości na pewno sięgnę jeszcze po róże i bronzery Bourjois - coś fantastycznego! 


MANHATTAN WAKE UP CONCEALER - korektor w kremie.
Korektor w płynie. Idealny by odświeżyć zmęczoną twarz. Pędzelek umożliwia łatwą i dokładną aplikację na skórze. Lekko chłodzi skórę, nie obciąża jej, nie uwidacznia zmarszczek. Dostępny w jednym uniwersalnym odcieniu. Cena 22zł/8ml

Plusy:
- wydajny, ładny odcień, estetyczne opakowanie, łatwa aplikacja, bardzo ładnie rozświetla skórę, nie zapycha. 

Minusy:
- rzadka konsystencja, długo się wchłania, gromadzi się w zmarszczkach. 

Podsumowanie:
Używam go tylko pod oczy w celu rozświetlenia. Opakowanie, pomimo że niewielkie to jest bardzo wydajne i starcza na długo. Pomimo niezbyt pochlebnych opinii i niespełnionych oczekiwać, ja jestem zadowolona. 


VICHY DERMABLEND FIXATEUR POUDRE - puder utrwalający. 
Puder sypki utrwalający, przedłuża trwałość podkładu korygującego do 16 godz. Transparentny po nałożeniu, zmikronizowany, nie podkreśla nierówności na powierzchni skóry, Jeden, śnieżnobiały odcień. Pudełeczko z puszkiem. Bez środków zapachowych, hipoalergiczny, nie wywołuje trądziku.

Plusy:
- dobrze matuje, nie zapycha, nie bieli, nie tworzy efektu maski. 

Minusy:
- cena jest dość wysoka, po po kilku godzinach skóra i tak zaczyna się błyszczeć.

Podsumowanie:
Pudru używam sporadycznie. Głównie przed jakimiś imprezami, wyjściami - kiedy nie mam czasu na poprawki w ciągu dnia. Pomimo, że jest biały, ładnie wtapia się w skórę i nie tworzy białej maski. W środku ma bardzo poręczny puszek, który ułatwia aplikację. Choć bardzo go lubię, to w przyszłości na pewno sięgnę po inne utrwalacze.


SEPHORA PROFESSIONNEL, BASE ZERO BRILLANCE - baza matująca pod makijaż.
Baza matująca zapewnia większa trwałość makijażu i matuję skórę, aż do 8 godz., kontrolując wydzielanie sebum i absorbując jego nadmiar. Odpowiednia do cery tłustej i mieszanej. Cena 45zł/30mln

Plusy:
- wydajna, matuje, przyjemny zapach, lekka konsystencja, nie zapycha, dobrze współgra z podkładem, łatwa się rozprowadza, szybko się wchłania.

Minusy:
- jak na razie brak.

Podsumowanie:
Dla porównania baza silikonowa EVELINE ART SCENIC, którą kupiłam już jakiś czas temu. Oczywiście obie są różne, bo jedna matuje a druga wygładza. Na początku nie miałam żadnych zastrzeżeń do tej tańszej EVELINE (ok. 20zł) - ładnie wygładzała i zapobiegała błyszczeniu. Jednak po pewnym czasie zamiast bazy, z opakowania zaczął wyciekać jakiś płyn, a dopiero potem baza. Poza tym, odnoszę wrażenie że trochę zapycha. Od kilku dni testuję bazę z SEPHOY. Na chwilę obecną nie widzę żadnych minusów i mam nadzieję, że nie ulegnie to zmianie. 

38 komentarzy :

  1. Posiadam te same podkłady najlepszy efekt dają po zmieszaniu. Więcej daję 'flower perfection' wtedy skórki nie są podkreślone, a twarz wygląda naturalniej przez rozcieńczenie '10 hours sleep' i nie zaczyna błyszczeć się po chwili. Spróbuj może i Tobie taka metoda podpasuje :)
    UL

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie opisana kosmetyczka :) ale w sumie to jestem zdziwiona, bo mi pędzelek, który jest dołączony do różu Bourjois bardzo odpowiada :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi pędzelek również nie odpowidał..

      Usuń
  3. bardzo przydatne recenzje, dzięki bardzo :)
    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja szukam idealnego podkładu i w dalszym ciągu nie mogę nic znaleźć. Chyba muszę przejść się do jakiejś drogerii i z bliska przyjrzeć się tym z bourjois. Ten puder transparentny vichy jest świetny sama planuje w niedługim czasie w niego zainwestować, jak na razie używam pudru z elf'a i muszę przyznać że jest naprawdę bardzo fajny i nie drogi. A co do korektorów pod oczy to dobrze że napisałaś o tym z inglota, ja od dawna poszukuję idealnego bo mam problemy z cieniami po oczami i coś czuję że niezbędną będzie inwestycja w ten z MAC'a ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. płyn który wypływa Ci z bazy pod podkład to rodzielajaca sie faza woda-olej, co jest zpowodowane dostaniem się bakterii do podkładu. Lepiej juz go nie uzywac.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam identyczny róż - jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo, tez mam ten róż i nie wiedzialam, ze go mozna na mokro do ust uzywać, jutro spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam Bourjois Flower Perfection - mam odcienie 51 i 53, idealny dla mnie pewnie byłby 52 ale najpierw kupiłam 53 no i teraz je mieszam ;) Zadowolona jestem z niego bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za dobre rady, właśnie poszukuję nowego podkładu i korektora, Bourjois nie jest bardzo tanią linią więc wolałabym, aby spełniała moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedy wyniki konkursu brita? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do siebie na konkurs ;)

    http://www.rockglamfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem wierna bourjois i pupie, aczkolwiek flower odrzuca mnie swoim zapachem. Miałam, nadawał się świetnie na imprezy (ze względu na swoją trwałość) i to że krył wszelkie niedoskonałości, ale zapach...

    OdpowiedzUsuń
  13. http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9185666

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam tego samego różu z bourjois :) daje bardzo naturalny, delikatny efekt, chociaż czasem gdy chcę mocniej podkreślić kości policzkowe to muszę się nieźle namachać... :D

    Pozdrawiam,
    www.mojemaleopowiesci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Vishy dermablend jest bardzo fajny i godny polecenia, niestety tak to już jest z tymi pudrami ze i tak za chwile przestaja dzialac.
    Polecam na przylosc podobny a tanszy z firmy kobo , badz wersje droższą z clinique . Oba bardzo sobie chwalę.


    www.trashy-or-classy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja polecam kosmetyki polskiej firmy PAESE!
    używam ich ja, moja mama i dwie koleżanki -wszystkie jesteśmy zadowolone!
    Polecam szczególnie podkład cover&matte.
    www.paese.pl -ich strona (ze sklepem), ale ja kupuję na allegro ;p

    Pozdrawiam, Karolina

    OdpowiedzUsuń
  17. gdzie kupujesz podkłady?

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj. mam do ciebie pytanie odnosnie kaloszy T.H jaki rozmiar zamówiłas ? taki co zawsze nosisz ? ja zazwyczaj nosze roz 39, powinnam zamowic ten roz czy wieksze badz mniejsze ? prosze o odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy - na twoim miejscu wzięłabym taki jak nosisz, czyli 39. ja w zależności od producenta, nosze 36 albo 37. kalosze wzięłam 37, i choć są dobre to myślę że w 36 czułabym się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  20. http://www.photoblog.pl/kenze/112099985/1625.html

    wiesz jaki jest adres jej bloga?:) tutaj akurat na tym zdjeciu to nie kenza

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy - proszę bardzo http://nettenestea.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za recenzje kosmetyków. Zawsze z zainteresowaniem czytam, bo opinie użytkowniczek są bezstronne i bezcenne. Może spróbuj korektora Bourjous(jestem zadowolona, mój numer 52). Serdecznie pozdrawiam. Anna z Lublina

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna notka!!
    na pewno skorzystam :))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. widzę, że stosujesz perfumy lancome, ślicznie pachną :)

    www.modaslodkosci.blogspot.com - konkurs! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I really miss your blog in english:)

    Cami

    Room on the third floor

    OdpowiedzUsuń
  26. widzę super kosmetyki :)
    ale cenowo takze dobre;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuje za recenzje, baaaardzo mi była pomocna, gdyz szukam obecnie jakieś fajnej bazy i podkładu idealnego (mam straszne problemy z doborem..) dziekuje:). A blog super, dodaje do obserwowanych i bede zagladala jak najczesciej:)
    pozdrawiam cieplutko,
    http://www.dreamfashiondiary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo może się skusze na ten korektor. : )

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo ciekawa notka :))
    pozdrawiam:

    http://angiee-fashion.blogspot.com/

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  30. http://daisyline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Czesc! jestem na Twoim blogu pierwszy raz i powiem szczerze, ze strasznie mi sie spodobal :) Piszesz bardzo ciekawe posty, az chce sie je czytac :) Z checia zaobserwuje Twojego bloga zebym mogla czesciej tu wpadac i czytac Twoje posty :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Droga Pani :) Zapomniała Pani o blogu? Czekam na coś nowego...

    OdpowiedzUsuń
  33. Bourjois 10H Sleep Effect miałam okazję kupić kiedyś we Francji - nie ma to jak wyjechać bez podkładu... Tam miał cudowną cenę 10euro i jak dla mnie jest strzałem w 10kę. Jego najjaśniejszy odcień jest chyba najbardziej pasującym do mojej cery. Ukrywał dosłownie wszystko i nawet po nocy pełnej szaleństw do białego rana, skóra wyglądała na wypoczętą.
    Mam cerę mieszaną z ultratłustą strefą T i ten podkład jest jednym z dwóch, który jak do tej pory zapewniał mojej skórze odpowiedni mat. Pięknie ukrywał rozszerzone pory i przebarwienia, którymi usiane są moje policzki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetna recenzja kosmetyków,bardzo pomocna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Amazing blog, so happy I found it, we definitely have similar styles.

    www.wecanpretend.net

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo ciekawy i pomocny blog !
    obserwuje!

    pozdrawiam i zapraszam:
    http://mystiskfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję!